Najnowsze Wpisy

Nowy adres Komentarze (0)
13. lipiec 2004 11:50:00
linkologia.pl spis.pl

blog przeniesiony na serwer blog.pl,

na adres http://www.skate-girll.blog.pl

pozdrawiam

kamyk.evanescence : :

linkologia.pl spis.pl

W końcu

czekałam na nie całe dziesięć miesięcy

od 1 wrzesnia

nie myślałam o niczym, tylko o nich

w końcu będę miała czas, żeby odespać cały rok szkolny [6 godzin snu to trochę za mało na długa metę]

w końcu będę miała czas, żeby wyjść i wrócić o 21 nie mając warczącuch nad karkiem rodziców o odrobienie lekcji

w końcu będę miała czas, żebyodpocznę od całego świata

w końcu będę miała czas, żeby być sobą

 

po wakcjach ide do gimnazjum

z jednej strony bardzo mnie to cieszy

nowi ludzie, nowi nauczyciele, nowa szkoła

ale z jednej strony jestem nieszczęsliwa

znowu będziemy najmłodszą klasa w szkole [a to dobrze nie wróży :/]

 

siedze teraz przy kompie

patrzę w okno

na chodniku idzie jakichś trzech gości

wytarte, obcisłe jeansy, obcisłe koszulki, włosy na żel, wystająca metka adidasa

patrze na nich

idą stabilnie, szybko, jeden z nich jedzie na rowerze

wypinaja daleko przed siebie swoje umięśnione torsy

patrzą przed siebie

patrze na nich

i kiedy tak patrzę [ a patrze już dośc długo] to zaczynam rozumieć, ilu ludzi jest na świecie

i że każdy ma swój charakter, styl

muślę nad tym [a myślę już dość długo]

i po woli przestają mnie dziwić grube, złote łańcuchy na ich szyjach

pozdrawiam

 

kamyk.evanescence : :

Matka Komentarze (4)
04. czerwiec 2004 20:20:00
linkologia.pl spis.pl

Siedzę w domu

wokół ciemność

nie wiem, co sie stało ze mną

skąd znalazłam się w tej dziurze.

 

duże okno

tam podwórze

czarne koty i śmietniki

ktos sie bije niedaleko,

słychac krzyki, wrzaski, krzyki...

wszędzie w okół szkła i śmieci,

w śmieciach grzebią brudne dzieci

ktos sie kręci przy dilerze

właśnie dostał zioło świerze

 

znów rozglądam sie dokoła

moja mina niewesoła

w rogu stoi łóżko stare,

na nim kołdra

wszytko szare

troche w prawo stolik-koło

[na nim] pusty wazon. nie wesoło.

stare krzesła, wysiedziana

lakier ztarty jest na amen

stary grzejnik nic nie grzeje

pod pierzyny, przyjaciele!

okno jest z rzeźbioną ramą

mam tam zdjęcie - jeszcze z mamą *

tamte lata... ach, marzenie!!

na nic dziś go nie zamienię!!

dziś znalazłam zasuszona bratki...

znowu czuje uścisk matki...

czemu, Boże, karzesz  cierpieć

cóż Ci ciągle robię źle?

nie ma nic w głowie oprócz mamy

i łez wylanych

oprócz Anioła ,

który oświetla mi drogę

nie ma już nic.....

bo co jest??

śmieci, koty, rozpacz ??

płaczące dzieci,

które tez nie maja mam??

Boże, zlituj się nad nami,

daj nam powód, żeby żyć

aby dzieci z 'lepszych domów'

już nie mogły wziąż z nas kpić!!

czemu mam nie płakać, czemu?!

przecież można ze mnie kpić!!

można zabrać me ubrania,

można zgwałcic, można bić 

nie mam matki, co przytuli,

co pomoże w chwilach złych 

nie mam ojca, co w tej trwodze

twarz pokazac będzie chciał

czemu, Boże, mnie wybrałeś,

abym cierpiec miała wciąż?

- by me

*********************

Pogronzona w ciemnoścach stoię naga wzród ludzi

 gapią sie...

 niech sie gapią

nie mam nic lecz tylko słowa mamy i honor....

- by IZZI

*********************

Myślałem, że to koniec! 

Anioł zamienił się w demona!

Ciągnoł mnie za sobą!

Kazał się nazywać Aniołem

lecz nie czułem, że to Anioł Ciemności!

W oddali słyszałem tylko głuche

wołania mamy jakby szlochała...

Anioł nadal mnie ciągnoł lecz teraz

z siłą, którą dała mi miłośc matki

stawiałem mu opór

W pewnej chwli upadłem.

nie wiem dlaczego, lecz upadłem.

Gdy spojrzałem na Anioła

zobaczyłem tam mamę!

Mama miała taką odwagę,

żeby sprzeciwić się

Zrobiła to.

Gdy na mnie spojrzała

uśmiechneła sie i razem

wrócilismy do domu

Od tej pory dom nie był tylko

ciemnym miejscem, które

tylko można było nazywac domem.

Dom to coś,  gdzie znajdę mamę i tatę....

Zawsze pokój i spokój.....

 

- by IZZI

* jeśli drogie łosie nie zrozumiały, chodzi o to, że w tym momencie podmiot liryczny (osoba mówiąca w wierszu ^__^) nie ma matki, więc misze, że ma koło tego okna zdjęcie z mamą, czyli z okresu, kiedy jej matka jeszcze żyła. jest to przeze mnie wymyślone i nie ma nic wspólnego z moim życiem.

pozdrawiam

 

kamyk.evanescence : :

Łosie zwyczajne.. Komentarze (0)
01. czerwiec 2004 12:08:00
linkologia.pl spis.pl

Kilka dni temu wróciłam z czterodniowej wycieczki w góry do Zakopanego.

oczywiście siedziałąm z tyłu.

jechał jacek, krystian (łosiu), michał (brat jacka, lat 6) i Poszwa...

tak się zastanawiam...

przeciez on mnie tak nie lubił...

kiedy mijaliśmy się na ulicy traktował mnie jak powietrze...

i to w ogóle bez powodu...

co ja mu zrobiłam?

co on mi?

nie wiem...

a tu...

gadał ze mną na luzie, brechtaliśmy się...

tak, jak byśmy byli najlepszymi kumplami...

mi to pasowało, ale dało mi to wiele do myslenia...

no a wracając do wycieczki...

a z resztą - co ja będę Wam tu smęcić o tym, co zwiedzaliśmy - opowiem o tym, co się działao wieczorami ^__^

zawsze chodziliśmy z Wiktą i Chudą do chłopaków, żeby pograć w karty

ale pierwszego wieczoru chłopcy przyszli do dziewczyn do pokoju, żeby wyzmarowac je pasta do zębów

a tam były takie szafy w ścianach...

bez drzwi

na dole dzieczyny położyły puste torby podróżne

Poszwa gonił ankę, chuda i wiktę, a anka wepchnęła dzieczyny do tej szafy i sama tam wpadła

w końcu on poszedł i nic im nie zrobił.

a pyśka wyszła z łazienki

dziewczyny zaczęły jej opowiadać o ich dzielenj ucieczce przed tubka pasty

ona zerwała się z łóżka i mówi: 'a niech się ramka potłukła!' i poszła, zeby zobaczyć

otwiera swoją torbę, patrzy: potłuczona

ryknęła płaczem tak, że chłopacy za ścianą usłyszeli, żeby zobaczyc, co się dzieje

pyśka ich zobaczyła, łzy jej poleciały i rzuciła sie na nich, wypchnęła ich i Wikte z pokoju

ja wyszłam sama

potem poszłysmy z Wikta do chłopaków grac w karty, a ona przyszła, bo miała do mnie wątpy, że ona tam ryczy, a ja tutaj się śmieję i gram w karty

i że nie pomogłam jej sprzatac szkła

a czy ja jej cos rozbiłam?!

 

inna sprawa:

w pokpku byłam z Wikta i Alicją

drugiego dnia odwalało nam całkowicie po maksie.

alicja udawała upitą, ja ja karmiłam, a ona szukała swojego ruchadełka (poduszki, nazwanej tak dla jaj)

no i alicja rzuciła butelką w ścianę, ale butelka przypadkowo trafiła w główę Wiktę

alicja w śmiech

Wikta sie wkurzyła i wzięła butelke i tez zaczęła nawalać nią alicję po głowie

alicja stanęła przed nią.

'Chcesz dostać?'

i zaczęły się lać --'

a karolina pierwsdze co zrobiła, to powiegła do pokoju obok i mówi: 'biją się!'

i przez a szmate o tym wszytkim dowiedziała sie cała wycieczka

ale tylko Poszwa miał do mnie wątpy, że go nie zawołałam, bo ona lubi, jak się laski leją...

 

trzeciego dnia wszyscy poszli na Krupówki, zostałam tylko ja, Chudai takie dwa łosie: krystian i wojtuś

oni walili ciupaga w podłogę

zaczęłyśmy ich ochrzaniac...

panią straszyć...

i innymi rzeczmi też...

 

w drodze do domu Poszwa dzwonił do różnych ludzi i przedstawiał się jako hania chrzęścińska, czy jakos tak i gadał bzdury

na końcu zadzwonił do aldony, która siedziała z przodu

rozmawiali mniej więcej tak:

- dzień dobry, zastałem mamę?? [on]

- nie mam mamy, jestem na wycieczce [ona]

- ty?? na wycieczce?? [on]

- no! juz wracamy z gór! [ona]

- wracacie z gór?? my też!! [on]

- tak ! [ona]

- tak! to nam pomachaj! [on]

my wszyscy z tyłu wybuchneliśmy brechtem i machamy do niej, a ona spaliła buraka...

 

teraz przyszedł czas na plebistyt na najlepszy text:

oto one:

NAMBER FRI:

Gramy w karty, w kuku. koles przegrał i musio zgadywac, co mamy (jak ktos nie gra w kuku, to nie wie, o co chodzi)

Poszwa: No to zgaduj, co ja mam. Kolor, czy figurę?

Kumpel: Kolor

Poszwa: Dobrze, jaki?

Kumpel: Czerwony!

NAMBER TU:

Chodzimy po górach, przewodnik cos tam gada i pyta wszytkich:

Przewodnik: ... więc nasza wycieczka szuka przygód, taak?

Niektórzy [w tym ja]: Taak!

Niektórzy: Niee!

Nasz opiekunka [cicho]: Nasza wycieczka przede wszystkim szuka łazienki...

NAMBER ŁAN !!

Jedziemy, słucham discmana, KoRna.

Kumpela: Czego słuchasz?

Ja: KoRnu.

Kumpela: Daj posłuchać.

Daję jej, za sekunde mi oddaje.

Kumpela: Nie podoba mi się... A Co oni grają?? Techno??

 

Pozdrawiam

kamyk.evanescence : :

No coments... Komentarze (5)
20. maj 2004 23:02:00
linkologia.pl spis.pl

Życie jest powalone.

I to pożądnie.

Pozdrawiam

kamyk.evanescence : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2829301234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930311

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

vileyka | medicopter117-helikopter-fanka | kaczucha-to-ja | madzik-14 | psycho-zbynek | Mailing